Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Złoto w koncepcji wspólnej waluty BRICS cz. I

2023-02-02
Złoto w koncepcji wspólnej waluty BRICS cz. I

Koncepcja wspólnej waluty krajów BRICS oraz dywagacje o roli w niej złota, od kilku lat stanowi ideę mniej lub bardziej poważnych rozważań i spekulacji. Ma to znaczenie wielowymiarowe, bo z jednej strony dotyczy zmian o zakresie monetarnym, w które wpisuje się nurt de-dolaryzacji.


K olejnym aspektem jest tu geopolityka i powstająca na naszych oczach dwu-biegunowość świata, gdzie USA i Chiny stanowić będą trzony nowych bloków politycznych, pozostając przy tym jednocześnie silnie i w sposób praktycznie nierozerwalny wzajemnie powiązanymi. Wyraźnie widać, iż w bloku amerykańskim to USA będą stanowić rolę dominującą. Natomiast ze względu na różnorodność i odmienne aspiracje ważniejszych członków BRICS, można zaryzykować tezę, że dzieli je dużo a łączy przede wszystkim idea osłabienia nadużywanej dominacji finansowej i politycznej Stanów Zjednoczonych. Pytanie, czy są w stanie wytworzyć zachęcającą i korzystną dla stron alternatywę pozostaje otwartym.

Z tego biorą się dyskusje na temat finansów oraz rozważania o potencjalnej aprecjacji ceny złota czy też zmianie punktu geograficznej ciężkości pomiędzy rynkami surowcowymi.

Ze względu na rozmiar zagadnienia poruszanego, zdecydowaliśmy się na podzielenie go na kilka osobnych części składających się na wspólną całość. Redakcja chciałaby przy tym zaznaczyć, iż rozłożenie informacji o złocie per se może być w związku z tym nierównomierna.



Źródło: Kompilacja własna

Dolar onshore i petrodolar?

Pośród aktywów znajdujących się w rezerwach banków centralnych istnieją dwa, których rozpoznawalność wydaje się ponadczasowa oraz powszechna. Pierwszym jest środek płatniczy Stanów Zjednoczonych, jakim jest dolar, a drugim jest złoto. To właśnie im poświęcimy pierwszą część analizy, jako iż zagadnienie wspólnej waluty krajów BRICS bezpośrednio wiąże się z powyższymi.

Wzrost globalnej wagi USD nastąpił w okresie przed I Wojną Światową a następnie w jej wyniku, co było naturalną konsekwencją przepływów kruszcu z Europy do USA. W ten sposób kraje alianckie zapewniały sobie dostawy sprzętowe. W okresie międzywojennym USD współ-dzierżył swoją rolę waluty rezerwowej świata wespół z Brytyjskim Funtem Szterlingiem. Pełną dominację globalną uzyskał dopiero dzięki kolejnemu wyniszczającemu kontynent europejski konfliktowi, jakim była II Wojna Światowa.

Rolę USD jako waluty rezerwowej świata usankcjonowano prawnie dzięki układowi z Bretton Woods zawartemu w 1944r. Detronizowało to Funta Szterlinga z pozycji długoletniej dominacji, do roli zaledwie jednej z wielu walut w nowym systemie.

Oczywiście, przez praktycznie cały czas dolar był powiązany cenowo ze złotem. Uległo to zmianie w 1971r., kiedy prezydent Nixon wprowadził 90-dniowe zamrożenie cen i pensji w USA, celem walki z narastającą inflacją - uśredniona wynosiła ona wówczas 4.6%. Jednocześnie w ramach pakietu ogłoszono jednostronne zawieszenie wymienialności dolara na złoto, dla zagranicznych banków centralnych. Próba utrzymania powiązania dolara ze złotem – tym razem jednak bez elementu wymienności na kruszec - została wytworzona w kilka miesięcy później w postaci Smithsonian Agreement. Układ z powodu wielorakich przyczyn nie wytrzymał jednak próby czasu, spychając świat w stronę zmiennych kursów walutowych.

Aktualny, nieformalny status amerykańskiego dolara, jako waluty rezerwowej zawdzięczamy działaniom będącym efektem kryzysu paliwowego. Izrael toczący wojnę obronną Jom Kippur w 1973r. uzyskał poparcie USA. To z kolei spowodowało akcję odwetową organizacji producentów ropy naftowej OPEC, co w rezultacie przyczyniło się do gwałtownego i kilkukrotnego wzrost cen paliw i ich braku w USA. W konsekwencji były prezydent USA Richard Nixon oraz jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego – Henry Kissinger zmuszeni byli udać się na Bliski Wschód i szukać porozumienia z królem Arabii Saudyjskiej Fajsalem. Takowe uzyskali, i kto wie czy w swoim wydźwięku i konsekwencjach nie był to układ nawet lepszy niż Bretton Woods. Stworzono w ten sposób w ramach systemu pieniądza dłużnego, czyli fiducjarnego, opartego na zaufaniu – petrodolara.

Kraje OPEC, dostarczające aktualnie światu 70% zapotrzebowania na ropę naftową (wówczas było to więcej) miały sprzedawać swój produkt tylko w amerykańskim dolarze. Posiadając nadwyżkę USD, inwestują ją w amerykańskie aktywa, w tej liczbie przede wszystkim obligacje, a w dalszej kolejności w akcje amerykańskich spółek. Wytwarza to w efekcie ogromny i niezwykle płynny rynek amerykańskiego dolara, generując potężny popyt w skali globalnej. Upraszczając, waluta to towar jak każdy inny. Dlatego gdy rośnie na nią zapotrzebowanie, to należy zwiększyć jej podaż. W układzie petrodolarowym wystarczyło, zatem zaledwie dać krajom niekomunistycznym możliwość naturalnego wzrostu PKB.

Reinwestycje dolarowe krajów arabskich w USA generowały tani kredyt i utrzymywały popyt na amerykański dług w postaci obligacji. Powstał przy tym gigantyczny rozmiarowo mechanizm recyclingu petrodolara. Nadmiarowe zyski ze sprzedaży ropy zostają zdeponowane w zagranicznych bankach. Banki pożyczają pieniądze rządom, które finansują w ten sposób swoje nadmierne wydatki i pokrywają deficyt w bilansie płatniczym. Rządy natomiast używają uzyskane w ten sposób środki do zakupu większych ilości ropy i jej importu, umożliwiając rozwój ekonomii.

W układzie pozostaje jeszcze wyjaśnić, co z powyższego układu mają kraje OPEC. Zyski wynikające z wzrostu wartości akcji amerykańskich spółek czy też z zapadalności amerykańskich papierów dłużnych można było przeznaczyć na rozwój infrastrukturalny własnego kraju, czy też reformy militarne. Te często przeprowadzane były przy udziale amerykańskich spółek. Nie trudno jest przy tym się domyślić, że w krajach rządzonych autorytarnie transparentność przepływu pieniądza była znacznie ograniczona.

Recycling petrodolarowy. Źródło: https://talkmarkets.com/content/commodities/petrodollar-mercantilism-explained-in-one-chart?post=60038

Jeszcze jednym z interesujących przykładów utylizacji zysków dla krajów zasobnych w ropę są narodowe fundusze inwestycyjne. Z założenia re-inwestują one wypracowane zyski z ropy naftowej w inne, niezwiązane z powyższym sektory. Rozwiązanie to ma na celu zapewnienie zysków w czasach, gdy ropna prosperity zacznie zbliżać się ku końcowi. Zagrożeniem jest tu jednak utrata nominalnej wartości aktywów będących w portfelu funduszu, następująca na skutek zawirowań lokalnych, pękania bańki czy też recesji lub depresji.

Układ petrodolarowy istnieje po dziś dzień, choć jesteśmy świadkami jego stopniowego wykruszania się. Trudno o inne wnioskowanie w sytuacji, gdy kraje obozu BRICS od przeszło dekady de-dolaryzują się, zmniejszając ekspozycję na amerykańskie papiery dłużne i zwiększają ekspozycję na alternatywne zabezpieczenia, w tym złoto. Dodatkowo przechodzą one również na użycie swoich własnych walut w handlowych relacjach bilateralnych. W samym 2022 r. liczne kraje członkowskie OPEC złożyły swój akces do grupy BRICS a Chiny dążą do realizacji płatności za saudyjską ropę w swojej własnej walucie – juanie renminbi. Blokiem BRICS zajmiemy się jednak w dalszych rozdziałach.

Czym jest dolar offshore?

Wydawałoby się, że petrodolar sam w sobie stanowi już giganta skali globalnej. Tymczasem, do pełnego obrazu dominacji amerykańskiego dolara brakuje jeszcze elementu umiędzynarodowionego dolara – offshore, czy też rynku eurodolarowego. Temat jest często pomijany, ze względu na brak informacji, formalnego nadzoru FED albo też i jego skomplikowanie strukturalne.

Dolar offshore, w odróżnieniu do dolara onshore był innowacją, która zaczęła powstawać w 1956r. Całość powstała nie w formie instytucjonalnego planowania, a raczej niejako przypadkiem. Londyńscy bankierzy, przy energicznym wsparciu Banku Anglii i brytyjskiego skarbu stworzyli eurodolara jako nową formę instrumentów kredytowych denominowanych w dolarach, które nie podlegały amerykańskim regulacjom i nadzorowi. W szczególności chodziło tu o tzw. regulację Q, czyli wprowadzoną po Wielkim Kryzysie 1929-1933r. zasadę ograniczającą wysokość oprocentowania depozytów dolarowych. Nie dość jednak było, że Europa Zachodnia cierpiała na powojenny głód dolarowy, który jednak zanikał stopniowo wraz z odbudową własnych gospodarek i stopniowym przywracaniem wiary we własne waluty. Powyższemu sprzyjało również silne zainteresowanie płynące zza Żelaznej Kurtyny. Kraje komunistyczne były bowiem zainteresowane wymianą handlową, w której dolar pełniłby funkcję waluty, ale najlepiej gdyby działo się to bez bezpośredniego stykania się z USA. Stworzyło zatem sytuację rynkową gdzie uznano iż dolar a później petrodolar to dokładnie to samo co eurodolar.

W latach 60. XXw. banki nowojorskie odkryły mechanizm eurodolarowy i zaczęły go wykorzystywać celem ominięcia amerykańskich regulacji. W ten sposób rynek lokalny stał się rozszerzeniem dla dolara onshore. W latach 70-tych, wraz z upadkiem Bretton Woods, wykorzystanie rynku offshore zwiększyło się gwałtownie. Doprowadziło to do sytuacji, w której przedstawiciele banków centralnych krajów G-10 dostrzegli pojawienie się nowego tworu i na forum BIS rozpoczęli dyskusję, na temat regulacji rynku eurodolarowego. Podczas gdy „stara Europa” była za regulacjami, Bank Anglii będący beneficjentem rozwiązania optował przeciw, a sam FED kilkukrotnie zmieniał zdanie nie będąc pewnym czy ma do czynienia z zagrożeniem czy szansą. Ostatecznie, w 1974r., po pierwszym kryzysie naftowym zdecydowano się wykorzystać i rozwinąć istniejące struktury eurodolarowe. Zrobiono to do takiego poziomu iż uznaje się rozmiar rynku dolara offshore za większy niż onshore. Stworzenie tego typu rozwiązania przyczyniło się do powstania innych rynków off-shore, m.in. dla EUR, RMB, GBP czy JPY. Te pozostają jednak mniejsze w rozmiarze, zarówno wobec swoich rynków onshore jak i rynku amerykańskiego dolara w jakiejkolwiek wersji.

Dolar, czyli tzw. dollar onshore, pełni funkcję waluty USA, ale jest również oficjalnym środkiem płatniczym przyjmowanym z różnych przyczyn przez inne kraje, m.in. w Salwadorze. Co jednak znacznie ważniejsze, pełni on funkcję medium płatniczego i kredytowego o zasięgu globalnym. W ujęciu międzynarodowym zjawisko to znane jest jako rynek eurodolarowy, czyli dollar offshore. Pożyczki udzielane w ten sposób przez banki komercyjne są denominowane w USD i obsługiwane przez Londyn. Przestrzeń offshore należy zatem do dolarowego obszaru walutowego, ale jest ona umiejscowiona w innej jurysdykcji monetarnej, która za jej zgodą dokonuje kreacji pieniądza.

Instytucjonalna ewolucja przestrzeni dolarowej onshore i offshore. Źródło: S. Murau, The institutional evolution of the US-Dollar monetary area. MMF, money market fund; ABCPs, asset-backed commercial papers; repos, repurchase agreements

USD dominuje w międzynarodowych finansach, jako waluta inwestycyjna i rezerwowa. Jego wykorzystanie jest rozproszone geograficznie, a duża część działalności odbywa się poza granicami USA Podczas gdy gospodarka amerykańska stanowi zaledwie jedną czwartą światowego PKB, około połowa wszystkich kredytów transgranicznych i międzynarodowych papierów dłużnych i międzynarodowych papierów dłużnych jest denominowana w USD, a 40% wszystkich płatności międzynarodowych dokonywanych jest w amerykańskim dolarze. Dominacja USD jest szczególnie widoczna na rynkach walutowych, gdzie 85% wszystkich transakcji odbywa się w dolarach. Wreszcie, USD zachowuje status podstawowej waluty rezerwowej na świecie, stanowiąc 61% oficjalnych rezerw walutowych w posiadaniu banków centralnych. Powyższe dane oparte są o wyliczenia BIS z 2020r. i nie stanowią bynajmniej szczytu dominacji dolarowej w świecie. W 2000r. sam wskaźnik udziału dolara pośród oficjalnych rezerw banków centralnych wynosił 71%.

Udział amerykańskiego dolara w różnych gałęziach rynków globalnych. Źródło: S. Murau, F. Pape, T. Pforr, The Hierarchy of the offshore US dolar system on swap lines, the FIMA Repo Facility and Special Drawing Rights

Czym jest złoto?

Złoto, jest aktywem, którego podaż zależna jest od czynników naturalnych. Jako surowiec z silną historią monetarną, jest ono aktywem ponad-narodowym. Tradycyjnie, uznawane jest ono za tzw. aktywo safe haven, czyli ostateczne zabezpieczenie.

Złoto charakteryzuje się wysoką „gęstością” cząsteczkową, jako metal. Umożliwia to przechowanie większej wartości nabywczej w fizycznie mniejszej przestrzeni niż w przypadku pieniądza fiducjarnego. Istnieją przy tym oczywiście wyżej wyceniane surowce, o mniejszej częstotliwości występowania, jak np. pallad. Jednak za złotem przemawiają w tym kontekście mniejsze procentowo zapotrzebowanie z sektora technologicznego, oraz odpowiednia częstotliwość występowania.

Na pierwotną percepcję postrzegania wpłynęło zaliczanie go do grupy tzw. „siedmiu metali planetarnych”, czyli metali znanych już w starożytności. Ówczesne możliwości technologiczne ich ekstrakcji z rudy a następnie formowania w przedmioty ozdobne, militarne, lub użytku codziennego, zdeterminowały ludzką percepcję do uznania tych najrzadziej występujących za najcenniejsze. W przypadku mieniącego się w promieniach światła żółtego metalu o cechach fizycznych umożliwiających łatwe kształtowanie, jego występowanie i nasycenie rudy było na tyle niskie, że dawne pokolenia zaczęły postrzegać złoto, jako cenne. A dokonały tego niezależnie, w ogromnej większości cywilizacje, oddzielone od siebie geograficznie.

Użycie kruszcu w formie płacidła, bądź też w ustabilizowanych systemach monetarnych przez praktycznie całość okresu cywilizacyjnego ludzkości sprawiło, iż cieszy się ono pewną dozą estymy i globalną rozpoznawalnością. Ze względu natomiast na możliwości nabywcze, to miedź i srebro używane były w ulicznych transakcjach dnia codziennego, natomiast żółty kruszec był metalem królewskim i kupieckim.

W nowocześniejszych systemach Gold Standard (1871-1914r.), Gold Bullion Standard / Gold Exchange Standard (okres międzywojenny) a następnie w systemie Bretton Woods (1944-1971r.), złoto wykorzystywane było już, jako niosące obietnicę wymiany banknotów na kruszec zabezpieczenie w systemie rezerwy cząstkowej. W systemie Bretton Woods, odbywać miało się to w stosunku 35 USD za uncję trojańską (31.1 g.) a uprawnione do wymiany były rządy krajowe i reprezentujące je lokalne banki centralne.

Źródło: Kompilacja własna

W 1971r., po zawieszeniu możliwości wymiany dolara na kruszec w wyniku Nixon Shock, podjęto próbę rewaluacji złota oraz utrzymania stałych kursów międzywalutowych i utrzymania powiązania w postaci Smithsonian Agreement. Z powodu braku zaufania do naddrukowanego dolara, nowy układ nie był możliwy do zrealizowania. Ostatecznie w 1973r. nastąpiło zerwanie tego nowego powiązania złotowo-dolarowego oraz już w krótce wytworzenie systemu petrodolarowego. Mając wytworzone rozwiązanie postrzegane jako perfekcyjne, niepowiązane ze złotem a co za tym idzie nie wymagające zachowania ram rezerwy cząstkowej, podjęto odgórne próby mające na celu eliminację niepotrzebnego już kruszcu z rezerw banków centralnych. Dyskutowano przy tym również o możliwości wprowadzenia zakazu kupna złota przez instytucje centralne. Było to wynikową chęcią bilansowania rezerw innymi walutami. Pewne środowiska optowały przy tym za zastąpieniem kruszcu ponadnarodowym koszykiem walutowym SDR wytworzonym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF), co stanowiło rozwinięcie Keynesiańskiego pomysłu na ponad-narodową walutę handlową - Bancor

Rozpoczęło to trwający kilka dekad proces przemieszczania znacznych ilości kruszcu z rąk instytucjonalnych w prywatne. Dla porównania, w 1991r. złoto w rezerwach banków centralnych stanowiło średnio 25% ich rezerw, a w 2001r. już tylko 11%.

Swoista wyprzedaż kruszcu trwała do 2009r. włącznie i nie pozostała oczywiście bez rezultatu na bilans oraz jego cenę, która to na z wejściem w nowe millenium oscylowała w obszarze 300 USD za uncję. Z końcem 2022r. jest to ok. 1800 USD. Mamy zatem do czynienia z ok. 5-krotną aprecjacją cenową.

Tymczasem wyprzedaż kruszcu spowodowała pojawianie się oskarżeń wymierzonych w banki centralne, dotyczące sztucznego zaniżania kursu tzw. „królewskiego metalu”. W rezultacie banki centralne świata zachodniego zawarły serię porozumień o nazwie Central Bank Gold Agreement (CBGA) mających na celu limitowanie wolumenów sprzedawanych. Układy te odnawiane w cyklach 5-letnich zawarto kolejno w 2000, 2005, 2010 oraz 2015r. W wyniku kryzysu finansowego 2007-2009r., działań wspierających rynki w postaci luzowania ilościowego (quantitative easing) oraz rosnącego ryzyka systemowego, tendencja sprzedażowa odwróciła się. Od 2010r. banki centralne stały się ważnymi kupcami kruszcu a co za tym idzie, układy CBGA straciły na znaczeniu i przestały być kontynuowane.

Ewolucja układów CBGA. Źródło: https://bithub.pl/bithub-plus/jak-regulacje-finansowe-zmieniaja-pozycje-zlota/

Aktualnie, dla banków centralnych złoto pełni funkcję jednego z wielu aktywów w posiadaniu. Należy przy tym zaznaczyć, że każdy z nich kieruje się jednak innymi przesłankami i strategią alokacji aktywów. Złoto można zdefiniować w powyższym kontekście, jako aktywo o bliskim zeru ryzyku kredytowym, charakteryzujące się powszechną rozpoznawalnością, będące strategicznie ostatecznym zabezpieczeniem i pełniące funkcję dywersyfikacyjną. W narracji często pojawia się przy tym jeszcze silny historycznie czynnik antyinflacyjny (inflationary hedge). W ujęciu średnio- czy krótkoterminowym, oraz w obliczu licznych narzędzi dających ekspozycję na rynek złota i niepodpartych kruszcem, albo też zabezpieczonych w nikłym procencie, jest to aspekt dyskusyjny. Cechy te pozwoliły jednak na uniwersalne określenie złota mianem bezpiecznej przystani, czyli safe haven.

Kruszec posiada przy tym uniwersalną rozpoznawalność. Sprzyja powyższemu fakt, że międzynarodowe rynki złota, mimo iż nieliczne, charakteryzują się wysoką płynnością i dużą kapitalizacją. Najważniejszymi są tu oczywiście amerykański rynek futures Comex, londyński OTC LBMA i Shanghai Gold Exchange. Istnienie powyższych daje uczestnikom rynkowym różnorakie korzyści. Najważniejszą będzie oczywiście ekspozycja na cenę bez konieczności posiadania fizycznych wolumenów. Jednak nawet bardziej znaczącą będzie tu możliwość wypożyczenia posiadanego złota w ramach pożyczki swap czy collateral. Przechowywanie złota w magazynach generuje bowiem koszty, a dopiero obrót kruszcem umożliwia uzyskanie zysku.

Przykładem tego typu działań może być obecność NBP na rynku londyńskim. Odpowiedź na interpelację poselską nr. 26867 z 2014r. podaje, iż ówczesne 98 ton polskiego złota zdeponowane w Banku Anglii (pozostałe 4,9 tony znajdowało się wówczas w Polsce) wygenerowało koszt utrzymania rzędu 143 tys. zł, oraz przychód wysokości 4,2 mln zł.

Czym jest złoto w definicjach międzynarodowych?

Od 2010r. banki centralne pozostają kupcami złota netto. Złoto nie zostało jednak pozostawione samo sobie a dotyczą go regulacje. Zestaw Bazylea III powstał pod auspicjami BIS i tworzy go 28 najważniejszych banków centralnych świata oraz inne instytucje doradcze. Jest on teoretycznie dobrowolny, natomiast lokalnie jego wymogi zebrane są w unijnym rozporządzeniu o wymogach kapitałowych oraz w dyrektywie o wymogach kapitałowych i obowiązują we wszystkich państwach członkowskich UE od 1 stycznia 2014r. Wdrażane są one jednak stopniowo z docelowym terminem 2025r. Poza krajami unijnymi, sygnatariuszami są również USA i Wielka Brytania. Narodowy Bank Polski nie wlicza się do wspomnianych projektantów, jednak w 2021 r. podpisał wespół z licznymi nie będącymi członkami strefy Euro bankami europejskimi list intencjonalny potwierdzający chęć i konieczność wdrożenia proponowanych regulacji.

Bazylea III, jest to rozpoczęta w 2010r. reforma zasad ostrożnościowych w sektorze bankowym, będąca odpowiedzią na ówczesny kryzys globalny. Podczas akcji ratowniczej okazało się, że banki komercyjne wykorzystywały liczne luki prawne umożliwiające im obchodzenie obowiązkowych wymogów kapitałowych. O ile z początku determinacja wprowadzania nowych regulacji była dość duża, z czasem stopniowo zaczęła wygasać. Szczególnie w strefie euro, która po ostatnim kryzysie przed-covidowym nie potrafiła się podnieść bez użycia narzędzi luzowania ilościowego, czyli skupu obligacji prywatnych i państwowych przez Europejski Bank Centralny. Analogiczny schemat można było zaobserwować również w USA, gdzie z początku wprowadzono regulacje w postaci Dodd–Frank Wall Street Reform and Consumer Protection Act z poprawką Volckera, następnie odkładano ich wdrożenie w czasie, aby ostatecznie uchylić część ustawy.

Zmiany zainicjowane w 2019r. w regulacjach Bazylea III zmieniły pozycję systemową złota, jako aktywa, stawiając je w księgowości bankowej na równi z walutami i rządowymi papierami dłużnymi, dotychczas uznawanymi za nienoszące ryzyka. Taki transfer zwiększył płynność banków, ale jednocześnie zyskał ważne miejsce w percepcji miłośników złota. W aktualnym i szybko zmieniającym się świecie złoto ma posłużyć, jako aktywo poprawiające płynność na księgowości instytucjonalnej. Dodatkowo, jako hedge zabezpieczający w obliczu zmian rentowności papierów dłużnych i wyceny walut.

Udział złota jako procent w rezerwach banków centralnych, z podziałem na obszary rozwinięte i rozwijające się. Źródło: https://www.centralbanking.com/central-banks/reserves/gold/7706256/all-that-glitters-surveying-central-banks-on-gold-reserves

Przed 1 kwietnia 2019r. obowiązujący układ Bazylea III definiował trzy typy grup aktywów, jakie mogły być w posiadaniu banków. Każdy poziom dotyczył różnych klas i definiował stopień ryzyka w poszczególnych grupach. Dla przykładu, za poziom trzeci uznawano aktywa spekulacyjne, poziom pierwszy był z kolei uznawany za nienoszący ryzyka. Ponadto relacje pomiędzy poszczególnymi poziomami były ustalane proporcjonalnie. I tak, wartość aktywów z poziomu trzeciego nie powinna przekraczać wartości 250% aktyw z poziomu pierwszego. Miało to także odzwierciedlenie w księgach banków centralnych, ponieważ aktywa najryzykowniejszej grupy trzeciej można było deklarować tylko jako 50% ich wartości. Przed 1 kwietnia 2019r. waluty i obligacje państwowe były aktywem poziomu pierwszego a złoto jednym z aktywów poziomu trzeciego. Po tej dacie weszła w życie re-klasyfikacja poszczególnych grup aktyw w wyniku której złoto trafiło do grupy pierwszej. Było to w pewien sposób potwierdzenie statusu nieformalnego, czyli zaznaczonego wcześniej, zwrotu w polityce zakupowej banków centralnych. Oznaczałoby to jednocześnie trzy typy korzyści dla banków centralnych w kontekście posiadanego kruszcu:

  • Zwiększenie wartości aktywów w posiadaniu, poprzez możliwość raportowania ich pełnej wartości w bilansach.
  • Zwiększenie wartości złota w rezerwach poprzez aprecjację cenową kruszcu, której szczytowym momentem było wyznaczenie nowych nominalnych rekordów cenowych przez kruszec w sierpniu 2020r. i marcu 2022r.
  • Powiększenie możliwości płynnościowych wraz z jednoczesnym powiększeniem buforu bezpieczeństwa poprzez dodanie nowego aktywa o zerowym ryzyku kredytowym i wysoką płynnością na poziomie instytucjonalnym.

W ramach zmian statusu złota zawartych w Bazylei III, istnieje jeszcze jedna ważna zasada wdrożona w życie przez Unię Europejską i Szwajcarię w 2021r. i odnosząca się do Wielkiej Brytanii i jej rynku LBMA z początkiem 2022r. Jest to oddzielenie definicyjne złota w formie fizycznej od narzędzi pochodnych dających ekspozycję na kruszec, takich jak opcje czy futures – znanych rynkowo pod mianem „papierowego złota”. Złoto w formie alokowanej i fizycznej będzie traktowane, jako aktywo poziomu pierwszego. Z kolei złoto w formie nie-alokowanej, czy też w formie narzędzi pochodnych dających ekspozycję przynależną klasie trzeciej. Oznacza to rozdział legislacyjny pomiędzy kruszcem w formie fizycznej, a wielokrotnie większym pod względem kapitalizacji rynkiem narzędzi inwestycyjnych i spekulacyjnych.

Na tym kończymy część pierwszą serii "Złoto w koncepcji wspólnej waluty BRICS". W kolejnej skupimy się na trendach de-dolaryzacyjnych wśród krajów BRICS.

Pokaż więcej wpisów z Październik 2022
Pokaż więcej wpisów z Luty 2023
Zaufane Opinie IdoSell
4.71 / 5.00 13049 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-02-24
Wszystko poszło zgodnie z planem
2024-02-23
Wszystko ok
pixel