Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Właśnie skończyło nam się złoto! Co robić?!? - cz. 1

2024-01-09
Właśnie skończyło nam się złoto! Co robić?!? - cz. 1
Recesja

Co jeśli zabrakłoby złota na Ziemi? Nie ma więcej złota. Es gibt kein gold. No existe el oro. Zołota niet. Gold’s gond – went out. W poszukiwaniu żółtego metalu udamy się w podróż w czasie, dotrzemy tam, gdzie ludzkość do tej pory ledwo sięgała, odkryjemy fascynujący świat mikroorganizmów i spróbujemy stworzyć nowoczesny kamień filozoficzny. Zejdziemy pod skorupę ziemską, dotkniemy dna oceanu i spojrzymy w gwiazdy. Zapraszamy więc na przygodę w poszukiwaniu nieoczywistego i ukrytego złota.


Przyjmijmy teoretyczne założenie: Złota na Ziemi już nie ma

Dla zabawy i z odrobiną przesady załóżmy, że wszyscy myliliśmy się co do wielkości rezerw i zdaliśmy sobie z tego sprawę zbyt późno. Wszystkie założenia dotyczące podziemnych zasobów były błędne. Niespodziewanie pierwotna podaż złota w zasadzie się skończyła. Nie ma znaczenia w jaki sposób.

Chociaż budżety na poszukiwania rosły, górnicy nie byli w stanie odkryć nowych zasobów złota. A nawet jeśli, to rudy nie były wystarczająco nasycone żółtym metalem i znajdywały się zbyt głęboko w skorupie ziemskiej. W związku z tym, wydobycie było poza wszelkimi rozsądnymi punktami opłacalności finansowej, nawet przy podwyższonych cenach rynkowych złota. Zdywersyfikowani pomiędzy różnymi metalami, górnicy w większości przenosili swój park maszynowy w inne lokalizacje, zabezpieczając puste kopalnie odkrywkowe złota pod przyszłe decyzje. Alternatywą było przeprowadzenie rekultywacji terenu wcześniej niż po zakończeniu okresu eksploatacji kopalni. Chociaż koszty te zostały uwzględnione w budżecie, były one modelowane przy założeniu, że zostaną wygenerowane pewne przychody. A te drastycznie spadły lub zniknęły na dobre.

Jednak juniorzy koncentrujący się na złocie nie mieli wystarczająco głębokich kieszeni. Porzucone koparki i płuczki w Jukonie i na Alasce stoją zimą pokryte śniegiem i lodem zimą, a na wiosenne roztopy powoli zapadają się w wilgotną glebę. Niegdyś potężne potwory napędzane silnikami wysokoprężnymi, teraz stoją martwe i zardzewiałe, jako świadectwo górnictwa, które ongiś tu było.


gospodarka

Zardzewiała, opuszczona koparka. Gdzieś w Rosji. Źródło: Victor Oduev

Toronto Stock Exchange i inne giełdy, na których notowani są górnicy złota, doświadczyły strat nieporównywalnych z niczym, co znano z przeszłości. Kiedy pojawiły się pierwsze wiadomości o „głodzie złota”, popyt na akcje wydobywcze złota wzrósł w nadziei, że spółki zostaną wycenione lepiej, ponieważ niektóre z nich nadal będą w stanie dostarczyć cenny kruszec. Wkrótce jednak pojawiły się kolejne wiadomości i wszyscy zdali sobie sprawę, że to naprawdę koniec wydobycia złota. Początkowo handel musiał być wstrzymywany raz za razem, ponieważ nikt nie chciał zajmować długich pozycji na spółkach górniczych, a wszyscy obstawiali przeciwko nim. Ostatecznie niektóre rządy tymczasowo zakazały shortowania. Wiele fortun zostało straconych z powodu kilku prostych słów - wezwanie do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego. Po okresie znacznej zmienności i fali bankructw rynki w końcu się ustabilizowały, ale na poziomach, jakich nie widziano od dziesięcioleci. Tylko garstka górników złota - tych zdywersyfikowanych w różnych metalach - zdołała przetrwać. Jednak ich płynność jest w większości bardzo ograniczona, a akcje rozwodnione. Sektor liczył na przejęcia i fuzje dokonywane przez większe międzynarodowe podmioty, ale były one zbyt zajęte próbami ratowania siebie, ponieważ działy wydobycia złota stanowiły zwykle dużą częścią ich działalności. Podobnie brutalne straty spotkały producentów specjalistycznego sprzętu górniczego i wyspecjalizowane firmy poszukiwawcze. Teraz bezrobotni pracownicy sektora z Kanady, Australii, Rosji, Chin, USA i innych byłych gigantów produkujących złoto ruszyli do zmasowanych akcji strajkowych. Pojawiają się informacje o walkach z policją, przemocy na ulicach, a nawet niepotwierdzone informacje o ofiarach śmiertelnych.

Rynek kontraktów terminowych na złoto jest teraz martwy - jak handlować czymś czego nie można już wydobyć, wszyscy trzymają swoje zasoby kurczowo, a nawet jeśli rozważa się pożyczkę, premie przekraczają wszystkie rozsądne poziomy. Stąd też obserwujemy zastosowanie głównej zasady prawa Kopernika-Greshama w ekstremalnym wydaniu. Upadek kontraktów terminowych nadal wywołuje wstrząsy wtórne na rynkach akcji. Handel na LBMA i Comex został wstrzymany, a ktokolwiek posiadał fizyczne wolumeny, ten okazał się zwycięzcą. Kilka dużych banków zostało zaskoczonych, mocno shortując złoto. W nowej rzeczywistości, straty z marca / kwietnia 2020 r. okazały się niczym w porównaniu z aktualnymi. Dywizje tradingu złotem w wielu bankach zostały trwale rozwiązane. FED musiał dokonać bardzo dużych zastrzyków płynności, aby utrzymać "zbyt duże, by upaść" banki na powierzchni i ledwo mu się to udało. Zgodnie ze starożytnym rzymskim powiedzeniem - "divida et impera" - musiał dzielić i rządzić. W związku z tym kilka dużych banków zostało podzielonych między innych gigantów, inne średnie i małe banki zostały wchłonięte, a innym pozwolono upaść. BoE i EBC miały mniej szczęścia, ponieważ lokalne rynki miały kilka banków zombie. Wszystko, czego potrzebowały do upadku, to odpowiedni kryzys. Teraz, europejski system bankowy rozpada się jak przyspieszająca kula śnieżna.

Korekta rynkowa nie jest już tak ekstremalna. Kiedy pojawiły się wiadomości, luki między czerwonymi świecami i same świece były ekstremalnych rozmiarów. To był moment, w którym wielu zdało sobie sprawę z rzeczywistego rozmiaru pośrednich powiązań z żółtym metalem. Rynki były bardzo skoncentrowane na technologii / usługach. Wydobycie złota, choć najbardziej interesujące ze wszystkich metali, miało niewielki udział w głównych indeksach. Duże firmy wydobywcze były nieporównywalnie większe od gigantów technologicznych. Ale oprócz tego istniały inne sektory - technologia, biżuteria, motoryzacja, fundusze ETF, stomatologia - wszystkie niekorzystnie dotknięte nową sytuacją i w efekcie mocno przyczyniające się do spadków na rynku. W końcu inwestorzy zdali sobie sprawę - albo muszą znaleźć zamienniki złota, albo upaść, więc panika została powoli opanowana i zamieniła się w zimną determinację.

Tylko wiatr wieje teraz w słynnym złotym suku w Dubaju, teraz pustym i opuszczonym. Lokalne władze już ogłosiły, że zostanie on przekształcony w elegancki market wyrobów rolniczych. Zapasy złota w Szanghaju zostały "aresztowane" przez oficjalne władze. Szwajcaria straciła dużą część swojego PKB. Jej słynne na całym świecie rafinerie spróbowały przekształcenia w stronę innych metali. Biorąc jednak pod uwagę chęć wejścia w już ugruntowane struktury i łańcuchy dostaw, sprawy wydają się nie wyglądać dobrze. Skarbce LBMA potroiły bezpieczeństwo, ale tu problem leży gdzie indziej. Roszczenia - każdy chce odzyskać pożyczone lub zabezpieczone złoto. Problem polega na tym, że wolumeny te zabezpieczają wiele transakcji. Wycofanie się przed terminem wymagałoby więc zapłacenia kar za zerwanie umowy. Nie wspominając nawet o kłopotach ze stabilnością pożyczkobiorcy. Stąd też Londyn zawiesił handel. Ministerstwo Skarbu i prezes BoE negocjują obecną sytuację z uczestnikami rynku, w tym z zagranicznymi bankami centralnymi i City. Wszystko jest możliwe, w tym upadek LBMA, ponieważ jego "złota" część jest największa i najbardziej płynna w strukturach, niż pozostałe trzy metale szlachetne łącznie.

Mikroskala stwierdzenia "złota na Ziemi już nie ma”

Cena złota spot wzrosła, ale nie tak, jak niektórzy oczekiwali. Większość zastosowań technicznych złota można zastąpić np. srebrem. Zamienniki - choć często gorszej jakości - można było znaleźć gdzie indziej. Jubilerzy skupili się na palladzie, platynie, srebrze i innych metalach. Tylko niektórzy posiadacze kruszcu zdecydowali się go sprzedać. Większość trzyma złoto w oczekiwaniu na znacznie lepsze ceny, a także przez proste zastosowanie prawa Kopernika-Greshama lub po prostu ze względu na rosnącą nieufność do decydentów (ta w porównaniu z naszą rzeczywistością pozostała bez zmian). W końcu finanse świata mocno drżą, a niepokoje społeczne eskalują.

Banki komercyjne i centralne na "Zachodzie" ogłosiły dobrowolne programy odkupu złota, ale "Wschód" całkowicie zakazał eksportu i dyskutuje, czy lepiej dokonać dobrowolnego czy obowiązkowego odkupu. W związku z tym wielu komentatorów postanowiło podzielić się swoim punktem widzenia w mediach społecznościowych, oczekując, że "Zachód" zachowa się w ten sam sposób. A skoro już o tym mowa... większość najfanatyczniejszych metalowych komentatorów otwarła szampana z powodu faktu, że znienawidzony Comex przestał istnieć. Smutna konstatacja przyszła jakiś czas później - cała branża, coś czemu poświęcili życie, przestała istnieć. Najbardziej viralowe wideo komentatora na ten temat właśnie osiągnęło 1 miliard wyświetleń. Jego słowa ...

"Do diabła z Rezerwą Federalną. Chcą nam zafundować nowy rok 1934. Nie dostaną mojego złota!”

... stały się popularne na całym świecie. Popularne w głównym nurcie. Do tego stopnia, że fragment nagrania został nawet zapętlony w setupie słynnego DJ-a trance/techno, podczas jednego z koncertów na żywo w słynnym berlińskim klubie. I nie będziemy nawet wspominać o koszulkach.... Tak - złoto jest na językach wszystkich. Tylko może nie w taki sposób, jak chcielibyśmy kilka lat temu. Recykling złota ze starej biżuterii i elektroniki stał się dochodowym sektorem. Do tego stopnia, że główne amerykańskie banki inwestycyjne i największe firmy technologiczne dokonały dużych przejęć w tym sektorze. Jednak ilości pochodzące z recyklingu nie są w stanie same wypełnić luki popytowej, a zasoby nie są nieskończone. .

W wieczornych wiadomościach wspomniano o trzyosobowym gangu, który ukradł wczesnośredniowieczne monety z Muzeum Brytyjskiego i przetopił je na sztabki. Najwyraźniej złodzieje chcieli je sprzedać na czarnym rynku. Muzeum Egipskie w Kairze podwoiło ochronę maski Tutanchamona i innych artefaktów z przeszłości. Ze względów bezpieczeństwa wiele muzeów i galerii sztuki zdecydowało się zastąpić pozłacane ramy lub złote dzieła sztuki kopiami wykonanymi z wolframu.Organizacja Narodów Zjednoczonych powołała specjalną agencję do koordynowania walki z globalnym kryzysem "złota". Jej wysiłki są daremne, fundusze wysoce niewystarczające, a pożary do opanowania pojawiają się codziennie. Wiele słabo rozwiniętych krajów, których PKB, budżet i podatki w dużej mierze opierały się na wydobyciu złota, pogrążyło się w chaosie. W Indonezji sytuacja może być obecnie opisana jako opanowana, ale wymagało to wojska na ulicach i ogromnej liczby ofiar.

Większość Afryki jest rozdarta wojną domową. Rząd RPA jest bliski upadku i nikt nie wie, czy stanie się to z powodu gwałtownych protestów ulicznych, czy też z powodu długiej kolumny pojazdów wojskowych zmierzających w kierunku stolicy. Sytuacja w Ghanie, Burkina Faso, Mali, Nigrze, Czadzie, Sudanie, Sudanie Południowym i innych krajach jest dramatyczna. Wojny plemienne i dawno zapomniane konflikty są teraz wybudzane przez ostatni kryzys. Większość mieszkańców uzależnionych od wydobycia złota straciła źródło dochodu. Szaleje głód. Pojawiają się coraz częstsze doniesienia o nowym radykalnym ruchu narodzonym w południowo-zachodnim regionie Nigru - byłym zagłębiu wydobywczym żółtego metalu - który szybko rośnie w siłę. Za całkowity upadek struktur, suszę i głód obwinia się "kolonialnych ludzi Zachodu i ich totumfackich". Chociaż oskarżyciele używają innych słów, których nie możemy jednak tutaj zacytować.

W oślepiającym świetle tysiąca gwiazd neutronowych

Złoto jako pierwiastek wydaje się być efektem intensywnych procesów fuzji jądrowej, wysokiej energii, ciepła i ciśnienia. Żółty metal został pierwotnie stworzony wewnątrz gwiazd, a proces ten był daleki od pokojowego i spójnego. Tak przynajmniej teoretyzuje na ten temat perspektywa astronomiczna. Proces ten, lepiej znany technicznie jako fuzja jądrowa, najpierw zajmował się złotem w jego podstawowych elementach w postaci gorących gazów. Nasz żółty metal jako taki nie istniał jeszcze w tej fazie.


gospodarka

Formowanie się układu słonecznego. Źródło: https://www.pbslearningmedia.org/resource/buac18-912-sci-ess-solarsystemformation/solar-system-formation/

Cały proces przechodzenia od lżejszych do cięższych pierwiastków trwał miliardy i miliony lat, podczas których gwiazdy rodziły się, paliły i wypalały. W końcu, pod koniec ich życia, gwałtownie rosły stając się czerwonymi olbrzymami - słonecznymi bestiami nieproporcjonalnymi do pierwotnych rozmiarów. Stamtąd przekształcały się w białe karły, a następnie w czarne karły lub rozpadły się gwałtownie jako supernowe. W centrum naszego Układu Słonecznego istniała chmura międzygwiezdnego gazu i pyłu. Chmura zapadła się, prawdopodobnie z powodu fali uderzeniowej pobliskiej eksplodującej supernowej. Utworzyła się mgławica słoneczna – wirujący dysk materiału. Lokalna grawitacja wciągała coraz więcej materiału. W końcu ciśnienie w jądrze było tak duże, że atomy wodoru zaczęły się łączyć i tworzyć hel, uwalniając ogromną ilość energii. W ten sposób narodziło się nasze Słońce, które ostatecznie zgromadziło ponad 99% dostępnej materii. Miało to miejsce około 4,7 miliarda lat temu a zużyje całe swoje paliwo w przeciągu najbliższych 5 miliardów lat.

Ziemia datowana jest na 4,5 miliarda lat. W miarę jak grawitacja naszej macierzystej gwiazdy wciągała materiał w wir wokół niej, kule i grudy materiału zaczęły się formować, po czym stały się pierwszymi prototypowymi planet, które ostatecznie utworzyły nasz dzisiejszy Układ Słoneczny. Proces ten stworzył również wiele innych materiałów unoszących się wokół Układu Słonecznego, w tym miliony meteorytów, które zostały częścią tego chaotycznego układu. Niektóre z nich zostały wyrzucone daleko od naszego Układu Słonecznego, inne zderzyły się z innymi planetami, w tym z Ziemią.

Wrócimy do naszego sąsiedztwa za kilka chwil, na razie kontynuujmy w skali makro kosmosu. Tak więc, gdy słońce rodzi się lub umiera (w tym eksplozje supernowych), te gwałtowne akty wyrzucają atomy nowo utworzonych pierwiastków daleko i szeroko. W przeszłości takie wyrzucenie zasiało znany wszechświat pierwszymi atomami metali, w tym złota. Biorąc pod uwagę rozmiar znanego wszechświata, z całą pewnością możemy powiedzieć, że takie procesy zachodzą obecnie i będą zachodzić w przyszłości.


gospodarka

Artystyczna koncepcja fuzji gwiazd neutronowych. W procesie tym powstają również ciężkie pierwiastki. Źródło: Uniwersytet Tohoku

Ale z klasycznej strony astrofizyki teoretycznej pochodzi jeszcze jeden - uważamy go za uzupełniający – pomysł. Mianowicie iż złoto zostało stworzone przez dwie gwiazdy neutronowe zderzające się ze sobą - jak gwiezdny wypadek samochodowy przy dużej prędkości.

Kiedy jedna gwiazda uderza w drugą, przypuszczalnie znacznie większą, mniejsza gwiazda zostaje rozerwana i zapada się. Gdy to następuje, jądro zużytej gwiazdy wbija się w większą gwiazdę z niewiarygodną ilością dodatkowej energii, ciśnienia i mocy. Wystarczy wyobrazić sobie siłę zdolną do ściśnięcia Mount Everestu w szklance, ale bez jej pęknięcia. Energia uwalniana w tym samym czasie jest określana, jako rozbłysk gamma, który w istocie jest ogromną eksplozją na poziomie Słońca. Po uwolnieniu ma zdolność i moc tworzenia pierwiastków, takich jak złoto.

Edo Berger z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics (CfA) szacuje, że:

"(...) że ilość złota wyprodukowanego i wyrzuconego podczas połączenia dwóch gwiazd neutronowych może wynosić nawet 10 mas księżyca".

Teraz wyobraźmy sobie, że po takim zdarzeniu cały ten wolumen zostaje rozproszony dookoła, w wymiarze 3D. Duża część może podróżować przez pustkę do dziś. Biorąc pod uwagę, że nasz Księżyc ma szerokość Australii, uważamy, że nadszedł czas, aby ochłonąć i powrócić na Ziemię.

Bombardowanie kosmiczne na poziomie wymierania gatunkowego

I tak wróciliśmy na Ziemię - tylko nie tę, którą znamy.

Naukowcy są raczej pewni, że złoto jest pozaziemskiego pochodzenia. Fizycy uważają, że żółty metal szlachetny został zdeponowany na naszej planecie po tym, jak potężna eksplozja lub eksplozje miały miejsce w kosmosie. I jest to komplementarne do wcześniejszego bombardowania, którego doświadczyliśmy dzięki naszej osobistej gwieździe.

Tak więc najpierw zostaliśmy zbombardowani przez nasze własne Słońce podczas tworzenia planety, a następnie przez kosmiczne śmieci z różnych układów słonecznych. W pierwszym przypadku większość metali ciężkich w asteroidach stosunkowo szybko i trwale zatopiłaby się w jądrze Ziemi. Według niektórych symulacji, podczas uderzenia, rdzeń dużych odłamków planetarnych wniknąłby tak głęboko, że połączyłby się bezpośrednio z jądrem Ziemi. Nawet w przypadku mniejszych siłą uderzeń, metale powoli przenikałyby przez płaszcz Ziemi do jej jądra w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat. Mogło to być łatwo osiągalne, gdy Ziemia znajdowała się we wczesnym wieku, zanim skorupa i płaszcz w pełni się uformowały.

Ale już samo to pozwala założyć, że ponad 99% złota, które dotarło na Ziemię, zostało utracone, ponieważ jest teraz częścią jądra planety. Jak twierdzi geolog Bernard Wood z Macquarie University w Australii - w czasach, gdy Ziemia była w zasadzie roztopionym oceanem magmy, planetoidy niosące złoto bombardowały ją silnie. Magma rozpuściła metal zdeponowany w asteroidach a ten został wchłonięty przez jądro planetarne. Według jego szacunków, w jądrze Ziemi znajduje się wystarczająca ilość złota, aby pokryć jej całą powierzchnię 45-centymetrową warstwą złota. ( abc.net.au/science/articles)

To z pewnością uczyniłoby nas wszystkich niezwykle bogatymi i jednocześnie niezwykle martwymi, jak napisał kiedyś Terry Prachett.

gospodarka

Złoto na Ziemi, ale także wewnątrz Ziemi. Źródło: https://www.quora.com/Can-you-predict-how-much-gold-is-still-available-in-the-Earths-crust-What-about-the-mantle-or-the-core-Is-there-a-lot-of-gold

Ale to nie koniec, ponieważ Ziemia i najpewniej również inne ciała niebieskie były w przeszłości bombardowane przez kosmiczne śmieci zawierające złoty ładunek. Tym razem jednak spoza naszego układu i na innym etapie rozwoju naszej planety.

Uważa się, że Ziemia ma ok. 4,5 mld lat. Pod względem periodyzacji czas jej życia podzielony jest na cztery wielkie eony - Hadejski, Archaik, Proterozoik i Fanerozoik - a każdy z nich oznacza okres wielkich zmian. Pierwsze 500 milionów lat zostało nazwane Hadejskim, co pochodzi z mitologii greckiej. Hades był miejscem dla zmarłych dusz. I choć różnił się formą od chrześcijańskiego wyobrażenia piekła, z czasem został z nim utożsamiony i przyjął przeważnie bardziej powszechne wyobrażenie. Charakterystyczne dla tego okresu były roztopiona lawa, wulkanizm, fale ekstremalnego gorąca i co zaskakujące - ciekła woda. To właśnie pod koniec eonu Hadejskiego i na początku Archaiku doszło do Późnego Ciężkiego Bombardowania.

Pomiędzy 4,1 - 3,6 mld lat temu nieproporcjonalnie duża liczba kosmicznych śmieci rozbiła się w naszym Układzie Słonecznym. Niektóre z nich zostały przechwycone przez silne pole grawitacyjne Jowisza. Ziemski Księżyc również zadziałał częściowo, jako tarcza, ponieważ krążył już wokół naszej planety. Księżyc uformował się około 4,5 miliarda lat temu, prawdopodobnie w wyniku zderzenia Ziemi z mniejszą planetą o nazwie Theia (hipoteza Thei wyjaśnia również większe niż przeciętne jądro naszej planety). Pomimo tego, wiele niosących metal asteroid zdołało uderzyć w Ziemię.

Uprzedzając niezadane pytania – w jednej z części cyklu odniesiemy się do górnictwa asteroidalnego i kosmicznego ogólnie. O Psyche-16 również napiszemy kilka akapitów. Ale po kolei… Jednak bombardowanie to miało miejsce setki milionów lat później, kiedy Ziemia nie była już tylko kulą stopionej magmy, stąd planeta doświadczyła innych efektów. Wspólne wysiłki naukowców z Uniwersytetu Yale i Southwest Research Institute dowiodły, że jeśli uderzenie nie przeniknie bezpośrednio do jądra Ziemi, w miejscu uderzenia utworzy się lokalny ocean magmy. Pod nim znajduje się cienka pół-stopiona warstwa przejściowa. Odgrywa ona kluczową rolę, jako tymczasowa pułapka dla metali z kosmicznych asteroidów.

Wyjaśnienie tego, co dzieje się dalej bez terminologii geofizycznej może być nieco trudne, ale postaramy się zachować prostotę. Nastąpiło uderzenie, złoto, platyna i inne metale w asteroidzie zostają zatopione w oceanie magmy. Temperatura topnienia platyny wynosi 1769 °C, palladu 1555 °C, złota 1064 °C, a srebra 961 °C, podczas gdy temperatura magmy może wynosić 700-1300 °C. Zdecydowana większość metali spada na dno płynnego oceanu magmy, ostatecznie docierając do warstwy przejściowej, która jest znacznie gęstsza. Strefa przejściowa jest teraz pod wpływem wysokiej zawartości metali. W efekcie staje się ona grawitacyjnie niestabilna, więc metal zaczyna opadać coraz głębiej. Złoto jednak nie topi się, lecz zostaje poddane silnemu ciśnieniu, ponieważ im głębiej, tym bardziej ono rośnie, szybciej niż temperatura. Metale szlachetne są teraz uwięzione w płaszczu Ziemi. I właśnie wtedy następuje konwekcja. W ciągu miliardów lat gorętsze części płaszcza stopniowo się podnoszą, a chłodniejsze opadają. Podczas gdy, czysto metaliczne pozostałości po uderzeniu byłyby zbyt ciężkie, aby mogły zostać uniesione przez prąd magmy, nie dotyczy to bogatych w metale skał płaszcza z dawnej strefy przejściowej.

Zgodnie z najnowszymi badaniami przeprowadzonymi przez Jun Korenaga i Simone March, opublikowanymi w "Vestiges of impact-driven three-phase mixing in the chemistry and structure of Earth's mantle" ("Ślady trójfazowego mieszania w chemii i strukturze płaszcza Ziemi") www.pans.org


USA
Artystyczna koncepcja pyłu i gazu otaczającego nowo powstały układ planetarny. Źródło zdjęcia: NASA

Są to przeważnie powolne i długotrwałe procesy. Rozważmy przez chwilę Witwatersrand w RPA - formację geologiczną, legendarną ze względu na obfitość metali szlachetnych, stąd uważaną za anomalię. Późno- Archeański basen Witwatersrand składa się z 5-7-kilometrowej warstwy głównie skał osadowych ułożonych w okresie około 260 mln lat, począwszy od około 2,97 mld lat temu. Oprócz procesów geologicznych o epickiej skali i proporcjach, nie możemy zapominać o bardziej "lokalnych" - złoto w basenie Witwatersrand zostało zdeponowane w deltach rzek Archeanu po wypłukaniu z otaczających bogatych w złoto pasów zielonych kamieni.

I podsumowując - cięższy materiał przemieszczał się w kierunku centrum bryły planetarnej, podczas gdy lżejszy pozostawał na jej obrzeżach. Ergo, metale zaczęły koncentrować się wewnątrz proto-Ziemi. Wszystko to jest nadal podgrzewane do niewiarygodnych temperatur przez uwalnianie energii, topienie i ponowne topienie metali. Rezultatem jest wysokie stężenie metali płynących wewnątrz jądra Ziemi, które od czasu do czasu jest wypychane na górę przez płaszcz i tworzenie nowej skorupy lub wybuchy wulkanów i osadzanie tych samych wewnętrznych skał na skorupie ziemskiej. Procesy trwające miliardami i milionami lat, dodatkowo wzmocnione przez ruchy tektoniczne.

Ciąg dalszy nastąpi...

Pokaż więcej wpisów z Czerwiec 2023
Pokaż więcej wpisów z Styczeń 2024
Zaufane Opinie IdoSell
4.71 / 5.00 13115 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2024-02-27
Ok Mi
2024-02-26
Wszystko OK
pixel